Związek a niepełnosprawność
Związek a niepełnosprawność Nic tak nie wciąga i nie wzbudza takiego zainteresowania i emocji, jak tematyka związków – i ja też nie należę pod tym względem do wyjątków. Oglądałam sobie ostatnio różne filmiki, poruszające tę intrygującą tematykę – odniosłam wrażenie, że paradoksalnie, może to być kwestia popularna i niszowa zarazem. Wciągnęły mnie materiały o związkach pomiędzy osobami niepełnosprawnymi i tymi zupełnie zdrowymi. Stąd właśnie zrodził się pomysł na ten felieton – bo zauważyłam pewną dysproporcję. Widziałam na przykład fragmenty popularnego programu „I że Cię nie opuszczę aż do ślubu” z Eweliną i Sebastianem w roli głównej. Dodam tutaj, że narzeczona choruje na rdzeniowy zanik mięśni, przez co porusza się na wózku i wymaga rehabilitacji. Tym, co mnie niemile zaskoczyło, był sposób, w jaki traktowano ich związek – mam tu na myśli nie tylko rodziców, ale też prowadzącą program. Młodzi nie usłyszeli oni pytań typu „Co was połączyło?”...