Codzienność z niepełnosprawnością – moje życie, moje blaski i cienie
Od najmłodszych lat towarzyszy mi niepełnosprawność. To nie jest coś, co się wybiera. To nie jest coś, co można odłożyć na bok, kiedy ma się gorszy dzień. To część mojego życia, mojego ciała i mojej codzienności. I choć nauczyłam się z tym żyć, to każdego dnia muszę stawiać jej czoła na nowo. To nie jest łatwe życie. To nie są proste wybory. To są codzienne wyzwania – fizyczne, emocjonalne, społeczne. Ale największe z nich to nie sama niepełnosprawność, tylko ciągła konieczność udowadniania . W szkole musiałam udowadniać, że zasługuję na takie samo traktowanie jak inni. Że potrafię, że mogę, że chcę się rozwijać. Że moja obecność w klasie to nie „problem”, tylko wartość. Dziś, w codziennym życiu, nadal muszę udowadniać, że istnieję . Że moje potrzeby są tak samo ważne. Że jestem niezależna – na tyle, na ile mogę. Że potrafię zadbać o siebie, o swoje marzenia, o relacje. Że mimo ograniczeń, mam swoją siłę. Każdy dzień to nowa walka. Ale też nowa szansa. Nie chcę być bohaterką z...