Posty

Czy osoby z niepełnosprawnościami mają seksualność?

Obraz
      Otóż...tak, jak każdy z nas. Ale czy serio o tym pamiętamy? Przedstawię Wam kilka mitów, które panują na temat w społeczeństwie. MIT I : osoby z niepełnosprawnościami nie mają potrzeb seksualnych. Niepełnosprawność nie oznacza braku potrzeb seksualnych. Natomiast w społeczeństwie funkcjonuje błędne przekonanie, jakby pod kątem seksualnym osoby z niepełnosprawnościami miały nigdy nie dojrzeć. Tymczasem, tak, jak rozwijamy się jako ludzie pod wieloma względami, rozwija się również nasza sfera seksualna. Na wczesnych etapach życia, gdy jesteśmy dziećmi, nie mamy tak silnie rozwiniętej seksualności, ale gdy wchodzimy w wiek dojrzewania, a potem stajemy się dorosłymi, to również ta sfera ulega zmianom, zgodnie z cyklem rozwoju człowieka. MIT II: osoby z niepełnosprawnościami mogą łatwo wyłączyć swoją seksualność. Niektórzy myślą, że mimo, że mamy jakieś potrzeby, to nie myślimy o nich, ponieważ nie wypowiadamy się o tym głośno. Jest to błędne założenie. To, że n...

O tym, jak ze studentami wzajemnie się rozwijamy

Obraz
  O tym, jak ze studentami wzajemnie się rozwijamy. Jak wiecie, od niedawna moją kolejną działalnością jest współprowadzenie zajęć dla studentów zarówno logopedii na Uniwersytecie Warszawskim, jak i psychologii na Akademii Pedagogiki Specjalnej. Ponieważ jest to działalność, która bardzo mnie pochłania, chciałam trochę o niej opowiedzieć i o tym, dlaczego na takiej formie aktywności się skupiłam. Korzyści z mojej pracy na tych uczelniach są obopólne- dla mnie i dla studentów. Ja mam szansę się rozwijać na innych, ciekawych dla mnie płaszczyznach i jakoś być w temacie mojego ulubionego zawodu, jakim jest psychologia, której nie udało mi się studiować, więc w ten sposób mogę się spełniać. Dla studentów natomiast wartościowe jest to, że mogą oni na żywo posłuchać i dowiedzieć się, jak wygląda na co dzień życie osoby z niepełnosprawnością ruchową, czego nie do końca dowiedzą się z książek. Wiadomo oczywiście, że "niepełnosprawność ruchowa" jest to pojęcie, które obejmuje bardzo s...

Krótka recenzja "Tawerny Camelot" na warszawskim Bródnie

Obraz
    Krótka recenzja "Tawerny Camelot" na warszawskim Bródnie. W sobotnie przedpołudnie wybrałam się z koleżanką na przedwiosenny spacer do parku bródnowskiego. Pochodziłyśmy trochę, zrobiłyśmy zdjęcia w plenerze, złapałyśmy pierwsze promienie słońca i uroki tego dnia po czym stwierdziłyśmy, że wybierzemy się gdzieś do pobliskiej restauracji na małe co nieco. Padło na bródnowską „ Tawernę Camelot ”, niedaleko parku, więc nie musiałyśmy tracić czasu na daleką podróż. Straciłyśmy go za to trochę na znalezienie naszego miejsca docelowego, gdyż ukryte jest ono w blokach, co nie ułatwia dojścia. Od początku jednak spodobał mi się wystrój – kolorowy i bogaty, a jednocześnie przytulny i bardzo domowy. O razu też miła pani kelnerka zainteresowała się nami i skierowała do stolika, który był dla mnie najwygodniejszy, o łatwym dojściu i odpowiedniej wysokości. Muszę powiedzieć, że menu w „Tawernie” jest różnorodne i dzięki temu, że mamy większy wybór, każdy może znaleźć coś dla siebie. P...

Moje zdanie na temat protestu w sejmie

Obraz
      Moje zdanie na temat protestu w sejmie. Moim zdaniem większą korzyść z protestu można by wyciągnąć, gdyby osoby z niepełnosprawnością i ich opiekunowie wyznaczyli pełnomocników spośród siebie i wysłali ich, żeby rozmawiali z rządem o podwyższeniu renty i zwiększeniu godnego życia, a nie siedzieli tam tyle dni z dziećmi i osobami z niepełnosprawnością - są to głównie przepychanki i są przerzucani z miejsca na miejsce przez straż marszałkowską. Ja rozumiem, że chcą walczyć i popieram to, ale myślę, że bardziej efektywne byłoby to, gdyby wysłali tam pełnomocników. Bo sama jestem niepełnosprawna i wiem, jak trzeba walczyć, żeby cokolwiek uzyskać. Rozumiem motywacje opiekunów, którzy chcą zapewnić przyszłość dzieciom, ale myślę, że są inne sposoby, aby to zrobić.

Nasza recenzja Crocque Madame na warszawskiej Starówce

Obraz
     Nasza recenzja Crocque Madame na warszawskiej Starówce.  W słoneczne niedzielne przedpołudnie z moją asystentką Anią wpadłyśmy na pomysł spaceru i kawki na warszawskiej starówce. Wybór padł na Madame Crocque - zachęciła nas przeszklona witryna pokazująca ładne wnętrze i (stosunkowo) łatwy wjazd (tylko jeden schodek do pokonania!). Pierwsze wrażenie po wejściu było bardzo miłe - kawiarenka jest bardzo przytulna i kolorowa, co wynika nie tylko z samego wystroju, ale i z barwnych słodyczy, które wystawione były w witrynach. Oczy cieszyły różnorakie ciasta, bezy, wielkie croissanty, makaroniki we wszystkich kolorach tęczy, bajkowe lizaki. Ogółem - miejsce odpowiednie na randkę, babskie spotkanie, odpoczynek po męczącym dniu.  Musiałyśmy chwilę poczekać (bo w końcu niedzielne przedpołudnie), ale miły pan kelner zainteresował się nami i pokazał nam miejsce, które mogłyśmy zająć. Urocza kawiarenka okazała się w tym momencie odrobinę zbyt mało przestrzenna na nasze...

Oswajajmy dzieci z osobami z niepełnosprawnością

Obraz
  Oswajajmy dzieci z osobami z niepełnosprawnością. Czasem spotykam się z sytuacjami, w których i ja i inni nie wiemy, jak się mamy zachować, ponieważ dzieci są bardzo ciekawe świata i nowych doświadczeń. Przykładowo, pewnego dnia w kościele zdarzyło mi się, że małe dziecko podeszło do mnie i patrzyło przez dłuższą chwilę, po czym zapytało rodzica, dlaczego ta pani siedzi na wózku. Mama nie wiedziała, co odpowiedzieć, zaczęła uciszać dziecko i od razu zmieniła temat.  W takiej sytuacji przysłowiowy kij ma trzy końce :) Jak wiadomo, dziecko jest bardzo naturalne i szczere. Bezpośrednio zadaje pytania, kiedy coś je zaintryguje, kiedy coś jest dla niego nowe i nieznane. Chce się koniecznie czegoś dowiedzieć, jest żywe i zainteresowane danym tematem, co niekiedy stawia nas w trudnym położeniu. W tym wypadku jednak koniec końców mały został bez odpowiedzi.  Z drugiej strony stawiając się na miejscu rodzica zdaję sobie sprawę, że jest to trudne, odpowiedzieć małemu tak od razu,...

Czekoladowy relaks

Obraz
  Czekoladowy relaks. W ostatni poniedziałek, po południu byłyśmy z moją asystentką na pysznej czekoladzie i karmelowym ciastku, można było się całkiem zasłodzić, ale na szczęście tego uniknęłyśmy 😊 Udało nam się też złapać ostatnie chyba chwile zimowej atmosfery na spacerze – ostatnie, bo zdejmowali już świąteczne iluminacje. Przy okazji miałyśmy oczy szeroko otwarte i łowiłyśmy nimi kolejne fajne miejsca, do których będziemy mogły w najbliższym czasie się udać. Przyjemnie było potem wejść z zaśnieżonej starówki (bez większych przeszkód typu schody) do przytulnej kawiarni, ogrzać się i spędzić tam wspólnie miłe chwile. Rozmawiałyśmy też o naszych pomysłach na rozwój bloga i instagrama, o tym, co ciekawego można by umieścić, żeby było różnorodnie. Polecam każdemu spędzić czasem urwać się z zajęć i zrobić coś innego niż zwykle 😊