Nie-samo-dzielność, czyli o tym, że silni jesteśmy razem

Nie-samo-dzielność, czyli o tym, że silni jesteśmy razem

Istnieje taki pogląd, że osoby z niepełnosprawnością potrzebują do funkcjonowania innych osób. Jest w tym coś, ale nawet w pełni zdrowi potrzebują pomocy drugiego człowieka. Różnimy się tylko stopniem potrzeb.

Niepełnosprawność nie musi oznaczać całkowitej zależności od drugiego człowieka, zarówno w życiu rodzinnym, jak i w nawiązywaniu relacji, a w późniejszym etapie może związku. To zależy od nas, jak do tego podejdziemy i czy docenimy, jakie mamy możliwości, a nie skupimy się tylko na naszych ograniczeniach. Bo wiadomo, że jest wiele rodzajów niepełnosprawności i różne możliwości mają takie osoby. Nawet niepełnosprawność ruchowa ma różne stopnie. Tak naprawdę, nawet osoby z mniejszymi możliwościami fizycznymi, potrzebujące większej pomocy swoich bliskich, mogą się wykazać cierpliwością, empatią i odkryć swoje możliwości w innych aspektach, niekoniecznie fizycznych. Ofiarować swoją pomoc — słowo, serce, pamięć; wyręczyć poszukaniem czegoś, docenianiem, podkreślaniem, że jesteśmy wdzięczni za to, co dla nas robią. Zanim dojdziemy do etapu, w którym widzimy swoje zalety mimo ograniczeń, musi minąć czas. Jeżeli sami nie jesteśmy w stanie dojść do tego, że jesteśmy wartościowi i godni pomocy, i zasługujemy na dobre słowo, gest, nie bójmy się prosić o pomoc specjalistów, jak i przyjaciół, bliskich.

Podobnie rzecz się ma w relacjach damsko-męskich, z tą różnicą, że w związkach z osobą  niepełnosprawną strona samodzielna jest podejrzewana o nieczyste intencje wobec partnera[1]. Domyślnie motywuje się jego postępowanie jakimiś korzyściami, na przykład materialnymi, lub chęcią podniesienia swojego ego, nie biorąc pod uwagę, że może to być po prostu miłość. Stereotypy takie uruchamiają się najczęściej wobec związków osób z niepełnosprawnością ruchową. Zapominamy, że takie osoby, najczęściej są w stanie decydować samemu i brać odpowiedzialność za swoje wybory i przyjmować ich konsekwencje. Niestety często najbliższe otoczenie chce traktować je jak dzieci i decydować za nie i ogranicza im podejmowanie samodzielnych decyzji. Naturalnie, że robią to z troski, obawy i dla ochrony nas przed rozczarowaniem, ale nie zawsze jest to dobre rozwiązanie.

Drugą zaś stroną medalu jest fakt, że osoby niepełnosprawne czują się ciężarem[2] wtedy, kiedy dadzą sobie wmówić, że tak jest i słuchają otoczenia, które jest daleko, a nie uczestniczy w tej konkretnej sytuacji. Bo najczęściej najbliżsi nie dają im odczuć, że są dla nich ciężarem, tylko to jest subiektywna ocena, siedząca w głowach tych osób. To samo też tyczy się przyszłego związku.
Bo partnerzy najczęściej nie dają im odczuć, że druga połówka stanowi ciężar, bo wiedzą, z czym wiąże się bycie z nią i z jakimi trudnościami przyjdzie im się mierzyć. Warto jest spróbować wyczuć to i jeżeli dana osoba dochodzi do wniosku, że sobie nie poradzi, albo ma nierealistyczne wyobrażenie, to należy to na wczesnym etapie ocenić i jeśli trzeba będzie – zakończyć relację. Będzie to trudne, ale w późniejszym czasie może okazać się bardzo dobrym posunięciem.

Żeby osiągnąć te wszystkie aspekty, o których wspomniałam w felietonie, musimy przejść etap przemiany, zaakceptować i pokochać siebie, żeby nam było łatwiej osiągać cele, które sobie postawimy. Zanim to wszystko się stanie, o czym mówię, na początku bywa tak, że czujemy się bardzo samotni i opuszczeni. Jest to fragment drogi do przejścia, zanim znajdziemy sposób, żeby osiągnąć szczęście.


[1] Więcej na ten temat przeczytacie w wywiadzie Sylwii Błach „Samotność osób dorosłych z niepełnosprawnością ruchową — konteksty indywidualne i społeczne” — wywiad z autorem książki Pawłem Borowieckim, https://sylwiablach.pl, (dostęp 09.05.2022).

[2] Więcej na ten temat przeczytacie w tekście Sylwii Błach Kochanie, czy jestem dla Ciebie ciężarem? — jak walczyć
z uczuciem bycia ciężarem dla innych
, https://sylwiablach.pl, (dostęp 09.05.2022).

 

 

 

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Pomoc buduje i zmienia myślenie

Jesteśmy częścią społeczeństwa

Rozwój osoby z niepełnosprawnością- małe sugestie dla rodziców